Posted in

Details
Date:

Czerwiec 12

Time:

07:00 pm

Website: https://www.facebook.com/events/1660611240836041
Organizer

Klubokawiarnia Tam i z Powrotem

Website: https://www.facebook.com/KlubokawiarniaTamizPowrotem/
Venue

Klubokawiarnia Tam i z Powrotem

Antoniego Odyńca 71

Mokotów, Poland, 02-644

Zapraszamy na niesamowitą opowieść Piotra Blamy o jego 3 i pół letniej podróży motocyklowej po Ameryce Południowej:

Zapowiadany pokaz slajdów, w całości obejmuje 330 fotografii z podróży i o wiele więcej przygód i emocji!

,,Eksploracje tego kontynentu rozpocząłem w Rio de Janeiro. Planowałem zostać w cudownym mieście tylko 5 dni. Na szczęście plany się zmieniają. Po dwumiesięcznym pobycie i doświadczeniu niezwykle barwnym jakim jest karnawał w Rio, z wielkim sentymentem do tego miejsca ruszyłem odkrywać Nowy Świat. Dotarłem do Argentyny i zrealizowałem marzenie, które od długiego czasu czekało na spełnienie – zakup motocykla.

Kawasaki KLR 650, motocykl jednocylindrowy, na rejestracji kanadyjskiej, odkupiony od Australijczyka na granicy argentynsko-czilijskiej. Tym epizodem typowym dla cygańskiej sagi o przekrętach rozpocząłem jazdę na północ. Do dziś, Salar de Uyuni jest najpiękniejszym – biorąc pod uwagę przyrodę – miejscem w którym byłem. Był on początkiem podróży przez niesamowicie piękną, ale i ubogą Boliwie.

Kolejnym było doświadczanie peruwiańskiej części autostrady panamerykańskiej, gdzie pustynia łączy się z Pacyfikiem. Nie mógłbym też nie wspomnieć o Macchu Picchu, antycznej stolicy Inków, które – pomimo niechęci do atrakcji turystycznych – poleciłbym każdemu.

W Kolumbii chciałem odpocząć. Zatrzymałem się w Santa Marta, na wybrzeżu Morza Karaibskiego, na dłużej niż chwila. Powodem takiego obrotu spraw było zauroczenie Rosalbeleną, półkrwi Indianką, przy której doświadczyłem emocji, których wcześniej nie znałem.

Spoglądając na mapę Morza Karaibskiego, śniłem o tym aby kiedyś tam żeglować. Jedną z osób, z którą dzieliłem się pomysłem był Tony, który pewnego dnia zakomunikował, że chce kupić jacht na Karaibach i zaproponował mi współprace. Dwa razy nie musiał się mnie pytać. Miejscami odwiedzonymi przez nas było m.in. Saint Marteen, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Republika Dominikana, Jamajka, Kuba czy Kajmany.

Mało miejsca żeby to wszystko opisać. ,,W morzu siła”. Polecam każdemu tego typu doświadczenie. Niezwykle małe stają się problemy…

Wszystko ma swój czas i miejsce. Po żaglach wróciłem do Kolumbii, aby wyruszyć w dalszą drogę. Kolejna była Wenezuela i Brazylia, skąd wszystko się zaczęło i tam też – po trzech i pół roku skończyło.”

wiecej o podróżach na
www.pitblama.com