Posted in

Szczegóły wydarzenia
Data:

Godzina:

10 miesięcy podróżowaliśmy naszym wiernym 22 letnim domem na kółkach zwanym Rudolfem po Syberii, Mongolii, Azji Centralnej oraz Krajach Gór Kaukazu. Na naszej prezentacji opowiemy Wam jak przetrwaliśmy srogą prawie 6-cio(!) miesięczną zimę, ora jak udało nam się mieszkać w samochodzie przy temperaturach dochodzących nawet do około -30˚C. Ponieważ wyruszyliśmy pod koniec lata, a to jest dość późno jak na te rejony, większość naszej podróży odbyła się zimą. Tak więc nasza eskapada wiązała się nie tylko z podziwianiem piękna Mongolii czy krajów Azji Centralnej, ale także sprawdzeniem samych siebie, oraz wytrzymałości naszej jak i naszego wiernego przyjaciela na kołach. Naszym największym testem był zimowy przejazd legendarnym Pamir Highway czyli tzw. Traktem Pamirskim, który jest drugą najwyżej przebiegającą drogą na świecie. Droga ta może być sporym wyzwaniem nawet letnią porą, a maksymalną wysokość osiąga na przełęczy Okbajtal przy 4655m n.p.m.
„Gdy raz połknie się podróżniczego bakcyla, nie ma antidotum. Wiem, że będę szczęśliwie zainfekowany do końca moich dni” Michael Palin. – Słowa tego słynnego zarówno aktora komediowego jak i podróżnika idealnie odwzorowują nasze uczucia i podejście do podróżowania. Podróżowanie wciąga i uzależnia dając niesamowite możliwości. Dzięki eksplorowaniu świata człowiek ma szansę nie tylko podziwiać jego piękno, ale także spotkać niesamowitych ludzi, poznać ich obyczaje i kulturę. Odwiedzając najrozmaitsze zakątki naszego globu stajemy się bogatsi w nowe doświadczenia, obserwujemy wszystko co jest wokół nas i nabieramy dystansu do samego siebie. Podróżowanie to jedna z najlepszych lekcji życia – człowiek ma okazję poznać się lepiej, odkryć swoje możliwości na nowo i/lub pokonać swoje słabości.
Od zawsze kochaliśmy jeździć w różne miejsca, ale myślimy, że nasza pierwsza, dłuższa podróż z plecakami po Azji Południowo-Wschodniej spowodowała, że zaraziliśmy się podróżniczym bakcylem. Natomiast nasz pierwszy, samochodowy wyjazd do Afryki (Sahara Zachodnia) trwał co prawda tylko miesiąc, ale przekonał nas do dwóch rzeczy. Pierwszą z nich było to, że koniecznie musimy wrócić do Afryki i w jakiś sposób ją objechać, a drugą to to, że podróżowanie samochodem to dla nas najlepszy sposób na zwiedzanie świata. Naszym zdaniem dotarcie do celu to nie wszystko, najważniejsza jest podróż sama w sobie i to co doświadczymy po drodze a samochód pozwala na tą pewnego rodzaju niezależność.
Po studiach stanęliśmy przed wyborem pójścia do pracy związanej z wykształceniem lub spełnienia marzenia o Afryce. Podążyliśmy za głosem serca i kupiliśmy starego, wysłużonego „dostawczaka” Mercedesa Sprintera, przerobiliśmy go własnymi siłami na kampera i ruszyliśmy na roczny na podbój Czarnego Lądu. Jak już wspomnieliśmy, podróże uzależniają, więc w sierpniu zeszłego roku wyruszyliśmy na kolejną, dłuższą podróż samochodową. Tą której na naszym spotkaniu staniecie się częścią.

Zapraszamy serdecznie
Adrianna Wolska i Przemysław Grzelak