Posted in

Details
Date:

Time:

Palau – kraj na ‘końcu tęczy’, jak nazywają go mieszkańcy, to ponad 250 wysp zajmujących łącznie niewiele ponad 500km2, położonych na wodach pierwszego na świecie sanktuarium rekinów, które zajmuje ok. 600 tys. km2. Na stałe zamieszkałych jest tylko 8 wysp. Ale nawet na tych zamieszkałych wyspach nie ma miast…Palau podzielone jest na 16 stanów, mówi się tu po angielsku, płaci się dolarami amerykańskimi, przez co zyskało sobie wśród niektórych przydomek ‘Mała Ameryka’. Dla mnie Palau to przede wszystkim rajski ogród na ziemi. Niesamowita przyroda jest skrzętnie chroniona przez władze i mieszkańców Palau. Różnorodność i nasycenie barw roślinności na lądzie, na którą składa się prawie 3500 endemicznych gatunków robi wielkie wrażenie. Podobnie z życiem pod wodą, bo Palau to nie tylko sanktuarium rekinów…każdy kto odwiedzi Palau nie może wyjechać stąd dopóki nie stanie oko w oko z rybą Napoleon (łac. Cheilinus undulatus) i nie popływa z meduzami w Jellyfish Lake. A z ciekawostek dla telemaniaków – na Palau odbyła się 10. edycja programu “Ryzykanci” (2004-2005).

Zapraszam na swoją wyprawę na koniec tęczy.
Marta Żelichowska